Piotr Szewczyk – Sesja Q&A

RELACJA z sesji Q&A

Pierwsze pytanie dotyczyło pofermentu z komunalnej biogazowni, który nie został poddany procesowi kompostowania, i tego, czy może on utracić status odpadu. Pan Piotr Szewczyk odpowiedział, że poferment płynny, z definicji, nie jest poddawany kompostowaniu i może być bezpośrednio stosowany na polu. Jednak poferment stały, który przechodzi przez proces beztlenowy, nie może zostać uznany za produkt, dopóki nie zostanie poddany procesowi tlenowemu, takim jak kompostowanie oraz przesiewanie i doczyszczanie. Ten proces, choć krótki, jest niezbędny, ponieważ poferment bez tego etapu zawiera amoniak, który musi zostać zneutralizowany oraz zanieczyszczenia stałe, które powinny zostać usunięte.

Drugie pytanie dotyczyło opłat za przyjęcie odpadów do zagospodarowania w biogazowniach. Ekspert wyjaśnił, że w przypadku biogazowni komunalnych opłatę ponosi dostawca odpadów, chyba że odpady charakteryzują się wysoką biogazodochodowością, co może poprawić efektywność procesu. W biogazowniach rolniczych, w przypadku dostarczania takich substratów jak kiszonka czy kukurydza, to instalacja może płacić za te odpady. Koszty transportu zależą od umowy między stronami i mogą być ponoszone przez dostawcę lub odbiorcę.

Kolejne pytanie dotyczyło zużycia wody przez płuczkę przed biofiltrem w biogazowni. Pan Piotr Szewczyk wyjaśnił, że ilości wody zużywanej przez płuczkę są minimalne. Powietrze odciągane z obiektów biogazowni jest już wilgotne, a płuczka służy jedynie do zwiększenia wilgotności powietrza do 90-95%. Płuczka pomaga w utrzymaniu odpowiednich warunków dla biologicznych procesów, w tym odpylania i wychwytywania związków takich jak amoniak. Zużycie wody wynosi zaledwie kilka do kilkunastu metrów sześciennych miesięcznie.

Pytanie dotyczące ZUOK Orli Staw odnosiło się do pojemności zbiornika biogazu oraz systemu pracy biogazowni. Ekspert wyjaśnił, że pojemność zbiornika biogazu wynosi około 5000 m³, z czego około 2-3 tysiące m³ to pojemność przeznaczona na biogaz. W zależności od ilości cieczy, którą również trzeba magazynować. Biogazownia planuje budowę drugiego zbiornika. Co do systemu szczytowego, biogazownia działa w taki sposób, że magazynuje biogaz w czasie, gdy instalacja sortowania nie pracuje na pełnych obrotach (np. w nocy). W ciągu dnia, kiedy sortowania i biogazownia pracują, biogaz z magazynu oraz wytwarzany na bieżąco jest wykorzystywany do zaspokojenia zapotrzebowania energetycznego zakładu. Celem jest zbliżenie się do zerowej energochłonności zakładu, czyli produkowanie energii w takiej ilości w danym czasie, by pokryć zapotrzebowanie sortowni i biogazowni, z minimalnym poborem energii z sieci i minimalną sprzedażą do sieci w czasie  nocy i weekendu. Dlatego planowane jest zbudowanie drugiego zbiornika, aby zapewnić większą elastyczność w magazynowaniu biogazu, zwłaszcza wytwarzanego w weekendy.

Kolejne pytanie dotyczyło biodegradowalnych toreb, które pojawiły się w marketach oraz w których zbierane są bioodpady, a także tego, czy stanowią one problem w czasie fermentacji w biogazowniach. Odpowiedź brzmiała, że w przeszłości, kiedy w sklepach zaczęły pojawiać się torby biodegradowalne, oksydegradowalne i kompostowalne, część z nich ulegała rozkładowi, ale część pozostała niezmieniona. Wiele z tych torebek, które trafiały np. do lasów, po pewnym czasie ulegały rozkładowi, pozostawiając na mchu jedynie resztki grafiki. Te torby, które były wykonane z materiałów łączących „biologię” i plastik, stwarzały problem w recyklingu. Torebki te, ze względu na swoją strukturę, wpłynęły negatywnie na proces recyklingu plastiku, ponieważ wprowadzały do recyklingu składniki biologiczne. W 2018 roku Komisja Europejska wycofała się z popierania stosowania takich toreb, uznając, że nie przyniosły one oczekiwanych efektów ekologicznych. W obecnych czasach worki biodegradowane w których zbierane mogą być bioodpady są droższe niż zwykłe plastikowe. Wymagają one odpowiednich warunków do rozkładu, takich jak temperatura powyżej 45°C, której nie osiąga się w standardowych kompostowniach. W biogazowniach termofilowych takie torby mogą być rozdrobnione i przekształcone w materię biologiczną, ale problemem pozostaje trudność w ich identyfikacji na etapie doczyszczania, które torby są biodegradowalne, a które nie. Nie jest to rozwiązanie zalecane.

Następne pytanie dotyczyło odległości między magazynem na biogaz a kwaterą składowiskową i czy w przepisach o tym mówiących jest rozgraniczenie na kwaterę zrekultywowaną, a kwaterę obecnie eksploatowaną. Pan Piotr Szewczyk odpowiedział, że drugi magazyn na biogaz będzie znajdował się bezpośrednio przy kwaterze składowiska, ale od podstawy kwatery będzie oddalony o kilka metrów zgodnie z wytyczoną strefą ochronną. Kwatera składowiska jest już zamknięta, nieeksploatowana i odgazowana, więc nie stanowi to problemu.

Kolejne pytanie dotyczyło posiadania przez zakład ZUOK Orli Staw instalacji do pozyskania gazu składowiskowego i ewentualnego wykorzystania w silniku kogeneracyjnym. Odpowiedź była twierdząca – w zakładzie funkcjonuje instalacja z dwoma agregatami kogeneracyjnymi. Pierwszy agregat działa od 2016 roku, a w ubiegłym roku wymieniono silnik, który przepracował 50 tysięcy godzin. Instalacja ta zapewnia odgazowanie składowiska, co pomaga uniknąć emisji uciążliwych zapachów. Ekspert wyjaśnił, że stosowane są studnie poziome, które utrzymują składowisko na podciśnieniu, odsysając metan produkowany w bryle składowiska. Gaz jest następnie wykorzystywany w instalacji kogeneracyjnej, produkując energię elektryczną i ciepło.  Oba agregaty, ten na biogazie składowiskowym i na biogazie z fermentacji pokrywają ponad 80% potrzeb w zakresie energii elektrycznej i 100% w zakresie energii cieplnej zakładu. Po zbudowaniu drugiego zbiornika będzie to 100%. Tylko w wyjątkowych sytuacjach, takich jak np. remonty, włącza się kotłownia olejowa.

Na pytanie dotyczące wyrażenia opinii na temat segregacji odpadów w Polsce, pan Piotr Szewczyk odpowiedział, że Polacy, podobnie jak mieszkańcy innych krajów, wykonali ogromny postęp w zakresie segregacji odpadów. Choć wciąż można poprawić jakość procesów segregacyjnych, to już teraz bioodpady zbierane w Polsce są czyste, a poziom i jakość segregacji zbliża się do tego, jaki obserwuje się w Niemczech. Pan Piotr Szewczyk podkreślił, że w Polsce stosujemy coraz częściej odpowiednie pojemniki na odpady bio, a zbierane odpady trafiają do kompostowania lub biogazowni, gdzie są przetwarzane. Oczywiście, nadal istnieją wyzwania, takie jak zbyt mała liczba instalacji do przetwarzania odpadów organicznych, a także problem z uzyskiwaniem odpowiednich decyzji administracyjnych i środowiskowych, ale postęp jest zauważalny. Ekspert zaznaczyła, że Polska zrobiła ogromny krok naprzód w kwestii segregacji odpadów, a wszelkie zarzuty, że sortujemy odpady źle, są w większości przypadków nieuzasadnione.

Kolejne pytanie dotyczyło instalacji biogazowni o mocy 50 kW w gminie, która współpracuje z fotowoltaiką (PV), a także sprzedaży nadwyżek energii w ramach taryfy FIT do sieci. Pan odpowiedział, że nie jest pewien, ponieważ przepisy dotyczące sprzedaży energii przez prosumentów są skomplikowane. W przypadku biogazowni z fotowoltaiką, instalacja może działać w taki sposób, aby zużywać energię na własne potrzeby, a nadwyżki mogłyby być sprzedawane do sieci. W gminach, gdzie jest już zainstalowana fotowoltaika, planowane jest dodatkowo zainstalowanie systemów magazynowania biogazu i inteligentne sterowanie, które umożliwią optymalizację zarządzania energią. Takie rozwiązanie mogłoby w przyszłości umożliwić automatyczne dostosowanie mocy agregatu do prognozowanej produkcji energii z fotowoltaiki. Odniósł się również do nowej regulacji prawnej, która pozwala na przesyłanie energii zarówno z biogazu, jak i fotowoltaiki przez ten sam kabel, co wcześniej było niemożliwe.  Rozwiązanie takie od lat działa w innych krajach. Z tego powodu w celu uzyskania bieżącej informacji zaproponował kontakt z URE lub doradcą specjalizującym się w tych kwestiach.

Na pytanie o emisje CO2 w ZUOK Orli Staw i opłaty za certyfikaty związane z emisjami, ekspert odpowiedział, że zakład ponosi opłaty za korzystanie ze środowiska, w tym związane z emisjami z instalacji kogeneracyjnych. Jednak te opłaty są minimalne, ponieważ biogaz produkowany w instalacji jest energią odnawialną, a emisje CO2 są znacznie mniejsze niż w przypadku spalania paliw kopalnych. Zaznaczył jednocześnie, że kotłownia olejowa, która działa sporadycznie, nie stanowi głównego źródła emisji, a biogazownia dostarcza wystarczającą ilość energii, aby pokryć ponad 80% zapotrzebowania zakładu na ciepło i energię elektryczną.

Ostatnie pytanie dotyczyło wyboru technologii oczyszczania biogazu i decyzji o zastosowaniu biofiltra dla powietrza z hal produkcyjnych zamiast adsorpcji na węglu aktywnym. Pan wyjaśnił, że decyzja o zastosowaniu biofiltra wynika z przyjętej filozofii technologicznej. Choć węgiel aktywny jest skutecznym środkiem do oczyszczania powietrza i biogazu, szczególnie w przypadku składowisk, gdzie biogaz zawiera siarkowodór, biofiltr stosowany do oczyszczania i dezodoryzacji powietrza poprocesowego z hal produkcyjnych jest rozwiązaniem bardziej przyjaznym środowisku. Biofiltr działa na zasadzie naturalnego procesu biologicznego, w którym wykorzystuje się materiały wypełniające, takie jak rozdrobnione drewno, co sprawia, że jest to także tańsze rozwiązanie. Biofiltr skutecznie redukuje zapachy, a powietrze, które wychodzi z sortowani czy kompostowni, jest tak czyste, jak to, które pochodzi z lasu. W przypadku biogazu ze składowiska, który zawiera dużą ilość siarkowodoru, i siloksany węgiel aktywny jest wykorzystywany do oczyszczania gazu, aby chronić agregaty kogeneracyjne przed uszkodzeniami.